Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! - Witold Gombrowicz, Ferdydurke, 1938

Anioł ognisty - mój anioł lewy...   |   Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała...   |   Do Ludwiki Bobrówny   |   Grób Agamemnona
Hymn (Bogarodzico! Dziewico!)   |   Hymn (Smutno mi, Boże...)   |   Jeżeli kiedy - w tej mojej krainie...   |   Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...
Rozłączenie   |   Rozmowa z piramidami   |   Rzym   |   Sowiński w okopach Woli   |   Testament mój   |   Uspokojenie (ujęcie późniejsze)   |   Uspokojenie (ujęcie wcześniejsze)   |   W pamiętniku Zofii Bobrówny

Anioł ognisty - mój anioł lewy...

Anioł ognisty - mój anioł lewy
Poruszył dawną miłości strunę.
Z tobą! o! z tobą - gdzie białe mewy,
Z tobą - w podśnieżną sybirską trunę,
Gdzie wiatry wyją tak jak hyjeny,
Tam, gdzie ty pasasz na grobach reny.

Z grobowca mego rosną lilije,
Grób jako biała czara prześliczna,
Światło po nocy spod wieka bije
I dzwoni cicha dusza - muzyczna.
Ty każesz światłom onym zagasnąć,
Muzykom ustać - duchowi zasnąć...

Ty sama jedna na szafir święty
Modlisz się głośno - a z twego włosa,
Jedna za drugą - jak dyjamenty
Gwiazdy modlitwy - lecą w niebiosa.