Posiadł język polski tak, jak się posiada kochankę, gotową na każde skinienie, na śmierć, gdy każesz - na życie, gdy spojrzysz - posiadł i objął ten język magnetyzera cudną potęgą, tak że nie on za jezykiem, ale język za nim goni... - Krasiński o Słowackim

SŁOWACKI (JULIUSZ), syn Euzebiusza...

Zapewne w roku 1832, po wydaniu w Paryżu dwu tomików poezji zawierających Żmiję, Jana Bieleckiego, Hugona, Do Michała Rola Skibickiego. Mnicha, Araba, Mindowego i Marię Stuart, Słowacki skreślił następujący życiorys własny:

"SŁOWACKI (JULIUSZ), syn Euzebiusza Słowackiego, urodził się d. 23 sierpnia 1809 r. w Krzemieńcu. Odebrał wychowanie w gimnazjum, a potem w Uniwersytecie Wileńskim. Chociaż powołanie do poezji nadto wyraźnie dawało się postrzegać w jego dzieciństwie, przewodniczący w jego wychowaniu kazali mu prawniczymi zająć się naukami i walcząc ciągle z chęcią młodzieńczą, po skończeniu nauk wymową zniewolili, że wszedł jako pracownik (employe) do Ministerium Skarbu w Królestwie Polskim w Warszawie. Znudzony, zniechęcony niemiłą administracyjną pracą, z większym niż w dzieciństwie zapałem rzucił się w krainę marzeń...

Rewolucja - pierwszy głos poetyczny

Wybuchnęła rewolucja - pierwszy głos poetyczny, który dał się słyszeć ludowi, był to śpiew Słowackiego, wskrzeszający dawną wojenną pieśń Polaków, najdawniejszy zabytek ich mowy. Pierwsze słowo dawnej pieśni, w nowy hymn rewolucyjny wrzucone, miało elektryczne dla powstańców wstrząśnienie. Zmartwychwstanie narodu było chwilą zmartwychwstania poetycznych marzeń Słowackiego. Podczas wojny z depeszami rządu polskiego do Anglii Pojechał. Po upadku Polski, tułając się z innymi, wydał w Paryżu poezje w dwóch tomach - pierwszy tom, zawierający poema, nosi na sobie koloryt nieco ciemny nowej angielskiej szkoły. Dwie tragedie, w drugim tomie zawarte, mają przynajmniej tę zaletę, że są pierwszymi, które się oddaliły od naśladownictwa dawnej francuskiej szkoły, które to naśladownictwo dotychczas krępowało polskich dramatyków."

1    2