Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! - Witold Gombrowicz, Ferdydurke, 1938

Anioł ognisty - mój anioł lewy...   |   Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała...   |   Do Ludwiki Bobrówny   |   Grób Agamemnona
Hymn (Bogarodzico! Dziewico!)   |   Hymn (Smutno mi, Boże...)   |   Jeżeli kiedy - w tej mojej krainie...   |   Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...
Rozłączenie   |   Rozmowa z piramidami   |   Rzym   |   Sowiński w okopach Woli   |   Testament mój   |   Uspokojenie (ujęcie późniejsze)   |   Uspokojenie (ujęcie wcześniejsze)   |   W pamiętniku Zofii Bobrówny

Do Ludwiki Bobrówny

Gdy na ojczyznę spojrzą oczy Lolki,
Karmione złotem i tęczową czczością,
Niechajże patrzą tak, jak oczy Polki,
Spokojnie - ale z ogniem i z miłością.

Jeśli je patrzeć na hańbę przymuszą
I na lud, który tam w łańcuchach pędzą:
Niechaj te oczy łzami się zaprószą,
Lecz niech się nigdy nie zamkną przed nędzą.

Kiedy z tych oczu łez opadnie rosa,
A ludzie dobrzy będą w nie patrzali:
Pokaż im w oczach otwartych niebiosa
Aż do błękitu dusz - i jeszcze dalej...

Gdy przyjdą wieszcze porwać naród z trumny
I rzucić w ogień tych, co skry się boją:
Z oczu rzuć takie dwie światła kolumny,
Jak ognie, które na wulkanach stoją.

Wtenczas ja, widząc te łzy i wulkany,
Powiem i w rymy to włożę królewskie:
Że choć widziałem w oczach cztery zmiany,
Prawdziwie Lolka ma oczy niebieskie.

Paryż, d. 14 marca 1844.