Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! - Witold Gombrowicz, Ferdydurke, 1938

Anioł ognisty - mój anioł lewy...   |   Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała...   |   Do Ludwiki Bobrówny   |   Grób Agamemnona
Hymn (Bogarodzico! Dziewico!)   |   Hymn (Smutno mi, Boże...)   |   Jeżeli kiedy - w tej mojej krainie...   |   Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...
Rozłączenie   |   Rozmowa z piramidami   |   Rzym   |   Sowiński w okopach Woli   |   Testament mój   |   Uspokojenie (ujęcie późniejsze)   |   Uspokojenie (ujęcie wcześniejsze)   |   W pamiętniku Zofii Bobrówny

W pamiętniku Zofii Bobrówny

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,
Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,
To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,
Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,
Słuchaj - bo to są najlepsi poeci.

Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
Będą ci całe poemata składać.
Ja bym to samo powiedział, co one,
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,
Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.

Dzisiaj daleko pojechałem w gości
I dalej mię los nieszczęśliwy goni.
Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,
Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.
Wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba.

13 marca 1844. Paryż.